Uwaga na oc z komisów Marzec 2nd, 2010
Rynek ubezpieczeń nie jest rynkiem spokojnym i co jakiś czas wybucha tam afera. A to okazywało się, że firmy ubezpieczeniowe majstrowały przy tanich ubezpieczenia ac, naliczając szkody po najwyższych stawkach, a odszkodowania po najniższych, a to manipulowano przy polisach na życie, a teraz jak się okazuje jedna z firm ubezpieczeniowych we współpracy z zaprzyjaźnionymi komisami samochodowymi kombinowały z oc auta. Wszyscy kierowcy doskonale wiedzą, że oc auta muszą wykupić, ponieważ jest to ubezpieczenie obowiązkowe, bez którego nie mają prawa wyjechać na drogę publiczną. Ale podobne ubezpieczenie muszą też wykupić właściciele komisów samochodowych, o czym już niekoniecznie wszyscy muszą wiedzieć. Wystarczy, że wiedzą o tym właściciele komisów samochodowych oraz firmy ubezpieczeniowe. Klienci dowiadują się kiedy kupują auto i muszą zapłacić za oc auta. Na czym więc polega ten biznes? Prosta sprawa. Przepisy pozwalają na zawarcie ubezpieczenia oc na 30 dni przez firmy pośredniczące w sprzedaży używanych aut, czyli w auto komisach. Klient, który decyduje się na zakup takiego auta otrzymuje w „pakiecie” również obowiązkowe ubezpieczenie oc. Ubezpieczenie takie zakupił właściciel komisu. Ubezpieczenie oc auta jak wiadomo wykupowane jest na rok. Dopisek bardzo małym druczkiem na polisie ubezpieczeniowej informuje klienta, że jeżeli właściciel pojazdu nie pojawi się u ubezpieczyciela w ciągu 30 dni od zakupu auta oznacza to, że zgadza się na warunki firmy ubezpieczeniowej. Z kolei firma ta może dokonać rekalkulacji składki, która może okazać się dużo wyższa i co najistotniejsze musi zostać opłacona. Najczęściej właściciel komisu opłacał składkę tylko za jeden dzień trwania umowy, czyli 1, słownie jedną złotówkę. Kupujący w komisach auta dowiadują się o tym dopiero wówczas jeżeli zgłoszą się do firmy ubezpieczeniowej, ale na podstawie podpisanej umowy pomiędzy ubezpieczycielem oraz komisem samochodowym, właściciel auta zostaje zmuszony do jej bezwzględnego wypełnienia. Czyli zapłacenia całej składki za rok. Mało tego, z treści polisy nie wynika, że w przeciągu 30 dni od daty zakupu auta jego właściciel może te umowę wypowiedzieć. Poza tym informacje ubezpieczonemu zazwyczaj podawane są w sposób wybiórczy i tylko takie, które odpowiadają firmie ubezpieczeniowej. Sprawą zajął się już rzecznik praw ubezpieczonych, ale jak na razie jest cisza w tej sprawie. Z pewnością jest to jakaś nauczka, ale i wskazówka dla klientów komisów samochodowych. Muszą uważniej czytać umowy – nawet dopiski małą czcionką.
This entry was posted on wtorek, Marzec 2nd, 2010 at 2:07 and is filed under Ubezpieczenia komunikacyjne. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.